Otwierając własną działalność gospodarczą przyjęłam sobie za motto cytat Thomasa Edisona „Sukces przychodzi jedynie do tych którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”. Te słowa potwierdzają prawdę drogi do sukcesu. Ja się do tych słów stosuję i jestem szczęśliwa że żyję. Przeczytaj jak swoją drogę do sukcesu i stawania się kobietą przedsiębiorczą opisuje finalistka II etapu konkursu „Kobieta Sukcesu 2011”, nagrody Akademii Kobiet Sukcesu oraz Instytutu Przemiany dla kobiet realizujących ideę życia pełnią, Anna Maria Dukat
Bank dobrych wspomnień
Jakiś czas temu brałam udział w inspirującej konferencji Sukces Pisany Szminką. Zainspirował mnie fragment wystąpienia Tomasza Kammela dotyczący pierwszego wrażenia.
- finansekobiet: Nie sądź, że szczęście można osiągnąć przez #relaks. Szczęście przychodzi jako wynik działania (H. Jackson Brown Jr) http://t.co/aM3rhJfl
- finansekobiet: Upór jest niezbędny w osiąganiu sukcesu (Donald Trump) http://t.co/aM3rhJfl







Sukces według mojej definicji oznacza życie tak poukładane, że najważniejsze jego składowe – a dla mnie to mój mąż i synek oraz moja praca – doskonale się uzupełniają, współistnieją, a nie rywalizują ze sobą. Sukces to skuteczne realizowanie założonego życiowego planu i robienie tego, co chcę, a nie muszę.
W prowadzeniu własnej działalności najbardziej podoba mi się to, że gdy już raz podważysz sobie w głowie jakąś klapkę przedsiębiorczości, to następne otworzą się same. Jeden nowy pomysł rodzi co najmniej 5 kolejnych
To właśnie był mój atut. Moje dzieci nigdy się nie nudziły w domu. Zawsze wymyślałam mnóstwo zabaw, często koleżanki i koledzy dzieci przychodzili do nas i powtarzali: „ bo wasza mama robi fajne rzeczy”. To była myśl robić coś dla dzieci. Założyć przedszkole? Zostać nianią?
